Jako starter parę uwag i porad:
- każdy może się nauczyć piec/gotować
- najlepsze rady dają matki, nawet jeśli są to informacje w stylu: Bierzesz mąkę... Ale ile? No tak, żeby było ciasto dobre... Do tego 5 ziemniaków... Ale jakich? Normalnych...
- większość potraw, które nie wyszły, da się zjeść - przypalone odkrawasz, niedosolone dosalasz, wyglądającego jak papka nie dajesz gościom, słabo wyrośnięte przekładasz masą, krzywe wyrównujesz polewą, "niezłapane" przetwory zjadasz od razu, dziwne efekty eksperymentów miały po prostu takie wyjść, ok?....
- nie potrzebujesz koniecznie wieloczynnościowego robota kuchennego, ale mikser to już raczej podstawa
- waga kuchenna to przydatna sprawa, ale jak nie ma to da się i bez niej:
- btw to jest przepis na placki dyniowe:
To tak na początek.
W.

